w oczekiwaniu na papiery z SAP do nowego Dumbo, które stoi już na placu salonu, pytanie - na co zwrócić uwagę przy odbiorze auta?
Szukałem różnych informacji na necie, ale jako że pierwszy raz odbieram z salonu to lepiej spytać
Z tego co sobie wypisałem, do sprawdzenia są:
- numery samochodu
- przebieg (max 20km)
- stan lakieru i tapicerki
- stan wyposażenia (dodatkowego + standardowego)
- stan podwozia
- opony (czy wszystkie są te same oraz kiedy zostały wyprodukowane)
- poziom płynów
- stan żarówek
Nie chciałbym z tego zrobić godzinnego przeglądu, ale z drugiej strony po podpisaniu papierów będzie duuuuużo ciężej udowodnić usterkę (szczególnie zarysowania, zadrapania).
spis jest dobry, ale pewnie będziesz tak podjarany, że i tak tego nie posprawdzasz, a jak sprawdzić stan podwozia, to nie bardzo sobie wyobrażam
a ten przebieg, jak będzie większy niż 10 czy 20km, to co?
nie odbierzesz auta?
ja bym negocjował upust w takiej sytuacji albo nie odebrał syfa i kazał sobie podstawić inny
kryzys jest Panie, auta nie idą jak ciepłe bułki i nie warto dawać robić się w trąbę :szeroki_usmiech
nie wspomne już, że jest generalnie dobry czas na negocjację z handlarzami - nie widze więc powodu aby sie dawać w takiej sytuacji po rogach walić :wink:
impreza integracyjna? symulacja rajdu? wyprawy Afryka i Azja, co-driving w N'kach/WRC ? -> dzwoń, pisz chętnie pomożemy
a ten przebieg, jak będzie większy niż 10 czy 20km, to co?
nie odbierzesz auta?
Obrazić się trzeba wtedy i nie odbierać.
Nie wiem, jakie auto z jakim silnikiem odbiera kupujący. Trochę wyższe przebiegi mogą być, jeśli kupowany wóz jest wyposażony w instalację gazową - zestrojenie instalacji wymaga chyba zrobienia kilku kilometrów. Moja 1.6BFQ z gazem w momencie odbioru miała 14km.
bartholozz, Nie przesadzaj z tym przegladem. Sprawdz numer Vin, czy aby napewno twoje, czy auto jest tak wyposazone jak zamawiales i czy masz dywaniki, siatki itp., sprawdz lakier, czy nie ma rysek, czy kompletne sa zaslepki na wycieraczkach, haku itp. bo to w transporcie moga zapieprzyc, a lakier przytrzec i tyle.
Opony mozesz jeszcze sprawdzic i czy felgi alusy nie porysowane. Ostatnio kolega bral Golfa 6 i mial porysowana jedna felge. Dobrze, ze zauwarzyl. Wymienili mu z innego zamochodu, ale normalnie przegiecie :/
I tyle. szkoda robic szopke bo nic to nie da, ogolny rzut okiem na auto i tyle, podwozie zostaw w spokoju, nie rozladowuja aut wozkami widlowymi jak na szrotach w niemczech
Acha i nie zapomnij sprawdzic czy masz oprocz ksiazki serwisowej, kod do radia, klucz do zabezpieczenia srob w kolach, zapasowy kluczyk z kodem do immo. Ja np: nie mialem wejscia aux-in bo radio zakladali mi w salonie, stad gosc dopisal na protokole odbiorczym, ze zamontuja nieodplatnie do 14 dni w terminie dogodnym dla klienta.
Wszystko co jest nie tak zapisuj w protokole zdawczo-odbiorczym.
[ Dodano: Wto 10 Mar, 09 10:38 ] szkoda, Teoretycznie mozesz nie odbierac jak cos jest nie tak i wtedy czekasz na zwrot zaliczki do czasu az ktos wezmie i kupi to auto od nich. Nie ponosisz zadnych kosztów, bo nic nie odbijaja, tylko czekasz na kase i musisz na nowo zamawiac i tyle
ja bym negocjował upust w takiej sytuacji albo nie odebrał syfa i kazał sobie podstawić inny
w tym wieku i taki fantasta jeszcze :?: :!: :szeroki_usmiech
dając zaliczkę względnie zadatek ( jest różnica!!) podpisujesz umowę cywilno prawną, której przedmiotem jest rezerwacja auta w danej, określonej komplementacji i w określonym stanie - kiedy sprzedawca próbuje Ci sprzedać cos innego - jesteś "na prawie" i pokazujesz im kwit jaki podpisywałeś. przebieg auta "Fabrycznie nowego" powinien być również znormalizowany - opisany do jakiego przebiegu to auto jest nowe i spełnia warunki określone w zamówieniu - umowie zadatku.
w ostateczności każesz debilowi pod krawatem przyprowadzić szefa, dalej właściciela salonu, dalej udajesz się z casem do importera - dla zasady ( choc to pewnie nic nie da....)
[ Dodano: Wto 10 Mar, 09 10:52 ]
Zamieszczone przez Maru 123
a gdyby po odbiorze auta okazało się że było przemalowane wymienione dużo części i przejechałóo już nawet 10kkm to co? do sądu?
z opinią rzeczoznawcy tak.
ale tu paradoks żeby powołać biegłego musisz samochód odebrać....
z drugiej strony tenże biegły musi zbadać auto w miejscu i w czasie odbioru - inaczej nie udowodnisz że sam nie nawywijałeś :wink:
impreza integracyjna? symulacja rajdu? wyprawy Afryka i Azja, co-driving w N'kach/WRC ? -> dzwoń, pisz chętnie pomożemy
Mast, w którejś firmi - produkującej sportowe samochody, przebieg nowego auta wynosi chyba 36 km - dlatego, że go testują,dla bezpieczeństwa. dajesz zadatek na "nowy samochód z salonu". nie ma tam mowy jaki ma być przebieg
Mast, w którejś firmi - produkującej sportowe samochody, przebieg nowego auta wynosi chyba 36 km - dlatego, że go testują,dla bezpieczeństwa. dajesz zadatek na "nowy samochód z salonu". nie ma tam mowy jaki ma być przebieg
no ale o skodach rozmawiamy.
skody pewnie też testują z naciskiem na osiagi i bezpieczeństwo, każda sztukę!! :lol: na torze :lol: :lol: :lol: oby nie testowali w ramach NCAP :twisted:
impreza integracyjna? symulacja rajdu? wyprawy Afryka i Azja, co-driving w N'kach/WRC ? -> dzwoń, pisz chętnie pomożemy
bartholozz, tak na marginesie, sprawdź czy masz gaśnice, apteczkę i trójkąt ostrzegawczy. spytaj o kamizelkę ostrzegawczą, może nie długo w polsce będzie ona obowiązkowa :wink:
autko to O2 FL Combi 1,8TSI Elegance z paroma dodatkami ale bez gazu.
@all,
dzięki za uwagi, co do przebiegu to faktycznie 20km może zbyt dużo, ale powiedzmy że mogę zrozumieć (hamownia, tor, parking, parkowanie u dealera). Z tą grubością lakieru też się naczytałem, ale bez narzędzia lub rzeczoznawcy tego nie sprawdzę... zobaczymy, najwyżej po paru dniach gdzieś pojadę do serwisu.
i sprawdz czy auto ktore ci daja to napewno to ktore zamawiales ;] kolega odbieral toyote i chcieli przez niedopatrzenie dac mu nie ta furke.. kap sie bo jego miala byc ze skórą
Auto z salonu w Raciborzu, odebrałem ze szampanem i w miłej atmosferze. To i owo się sprawdziło :wink:
W domu okazało się, że pióro z kratki wentylacyjnej pasażera jest wyłamane, pokrętło ciężko chodzi. Telefon do salonu i pierwsza reklamacja :? . Miły pan powiedział ,że auto sprawdziłem ,odebrałem, a oni z Katowic (salon Śliwka) wzięli auto w dobrej wierze ( t.z. chyba nic nie sprawdzili :roll . Naprawa na mój koszt , czyli wym. całego elementu "po znajomości" będzie kosztować ok 300 PNZ. Podziękowałem, w duchu pomyślałem ,żeby się wypałowali i domowym sposobem sam sobie to naprawiłem, ale niesmak pozostał.
Wniosek jest taki, że nawet najmniejsze pierdy są kosztowne :roll:
bartholozz podnieś maskę i sprawdź sobie czy masz właściwy silnik. I to nie żart.
Bo np. między 2.0 a 1.9 jest tak nie wielka różnica coś wie o tym kolega westwi78
ale to już tak na marginesie sprawdzania wszystkiego...
Komentarz